Uczta dla zmysłów
środa, 14 grudnia 2011 23:17
Wpisany przez redakcja
Kwintet z Krakowa, który zagościł na deskach miejskiego teatru, od pierwszych taktów „kupił” jaworską publiczność finezją i precyzją w wykonywaniu. Jeżeli ktoś liczył na typowo klezmerskie popisy z akordeonem w roli głównej, to przeżył z pewnością pozytywne rozczarowanie. Wierzcie na słowo, w piątek wieczorem na kilka chwil świat zawirował.
Klezzmates udowodnił nam, że potrafi zaskakiwać. Uderzyło nas nie tylko bogactwo dźwięków, ale i gra świateł. Faceci w czerni czarowali swoimi kompozycjami. W wielu utworach, np. „Noc listopadowa” muzykę można było nie tylko usłyszeć. Okazuje się, że muzykę można zobaczyć na własne oczy. Zmysły pobudziły też „Bluesette” czy „December Piece”. Tych co „odlecieli” za daleko sprowadził na ziemię „Railroad”, który rozpędzał się niczym lokomotywa w wierszu Tuwima. Klezzmates zaserwował nam w swojej muzyce elementy najbardziej charakterystyczne dla muzyki żydowskiej i bałkańskiej. Więcej i zdecydowanie bardziej fachowo na temat zespołu mógłby się wypowiedzieć nasz redakcyjny kolega Romek Wesołowski. Dodam tylko na zakończenie, że koncert po prostu się podobał, zadowolona publiczność usatysfakcjonowała artystów prośbą o bisy, a prezentowane utwory urzekły nawet takich muzycznych laików, jak niżej podpisany. Brawa dla organizatorów za kolejne trafienie w dziesiątkę w nasze gusta.
Daniel Śmiłowski
Dodaj komentarz