tmjbaner
Błąd
  • XML Parsing Error at 1:191. Error 9: Invalid character

Kursy walut NBP

Kursy NBP z 18-05-2012
walutaskupsprz.
USD3.39123.4598
CAD3.34023.4076
EUR4.30384.3908
CHF3.58343.6558
GBP5.35975.4679
CZK0.16890.1723
XDR5.17095.2753
wózki widłowe

@ kontakt

nowagj@op.pl
kontakt@nowagj.pl

Gościmy

NaszÄ… witrynÄ™ przeglÄ…da teraz 55 goÅ›ci 

Statystyki

stat4u

Czy jestem już niepotrzebny?

poczta1Zdecydowałem się napisać do Was, ponieważ mam potrzebę opisania tego co wokół mnie i ludzi mojego pokolenia się dzieje. Mam 33 lata, od urodzenia mieszkam w Jaworze. Mam żonę oraz prawie 4-letnią córeczkę. Sytuacja moja i mojej rodziny nie jest za ciekawa. Żona pracuje z wyższym wykształceniem jako sprzątaczka, ponieważ nie może znaleźć innej pracy. Ja natomiast jestem "szczęśliwym bezrobotnym", tracącym nadzieję na normalne życie i funkcjonowanie w naszym społeczeństwie. Mieszkamy u moich rodziców, bo nie stać nas na wynajęcie choćby kawalerki. Pomimo swojego krótkiego życia przeżyłem już wiele. Jestem uzależniony od alkoholu, ale udało mi się przestać pić, od sześciu lat nie miałem kropli w ustach i nie chcę już do tego wracać. Niestety, opinia, jaką sobie wypracowałem podczas mojej alkoholowej przygody, ciągnie się za mną do dziś.
Po wyjściu z leczenia miałem wielkie plany podjęcia pracy i opiekowania się moją rodziną, po prostu żyć skromnie i uczciwie w naszym mieście. Co w tej sytuacji oferuje mi moje miasto? Nic, znalezienie godnej pracy w naszym mieście, jest praktycznie niemożliwe. Z braku innych perspektyw podjąłem pracę jako kierowca busa w transporcie międzynarodowym. Jeździłem przez 12-14 godzin dziennie, jadłem, myłem się i spałem na zachodnich parkingach w busie. Po pół roku, gdy załatwiałem formalności związane ze świadectwem pracy, okazało się, że pracodawca (jaworski!) nie zgłosił mojego zatrudnienia nigdzie, przez pół roku nie byłem ubezpieczony. Natychmiast się zwolniłem. Następną pracę, którą udało mi się "wychodzić", podjąłem w jednej z jaworskich firm sprzedających wodę mineralną. Pracowałem tam blisko dwa lata. Niestety, moje zdrowie nie pozwalało mi na przerzucanie 4-5 ton, a czasem i 10 ton dziennie. W dodatku opóźnione miesiącami wypłaty, traktowanie pracownika jak potencjalnego złodzieja to była norma. Gdy ma się już swoje ukochane dziecko, nie patrzy się już na warunki pracy, ale na to, żeby mieć pieniądze na zaspokojenie jego chociaż podstawowych potrzeb. Jednakże brak wynagrodzenia i sił zmusiły mnie do zwolnienia się z kolejnej firmy.
Znów nastała pustka i brak nadziei... Były alkoholik, niepochlebna opinia, układy, układziki, wpychanie swoich na stołki itd. nie pozwoliły dostać nowej pracy. Postanowiłem jednak zaryzykować i otworzyć własny interes. Dofinansowanie z PUP-u i do dzieła!
Minął rok i musiałem zamknąć swoją działalność - uczciwie można zarobić na ZUS, wynajem lokalu, księgową itp., a na resztę nic nie zostaje. Uważam jednakże, że i tak osiągnąłem sukces. Zdobyłem nowe doświadczenie, nie narobiłem długów, ale znów powiększyłem grono bezrobotnych.
Z biegiem czasu człowiek zaczyna mieć jednak  sam do siebie pretensje, że nie potrafi zapewnić swojej rodzinie podstawowego bytu. Tracę kompletnie nadzieję i nie wiem co mam robić. Czuję się nieudacznikiem i przegranym życiowo, a biorąc pod uwagę moją chorobę - niedobrze to wróży. Mam młodego znajomego, który jest bardzo pracowity. Podjął pracę jako kierowca busa u jednego z naszych piekarzy, pracował od godziny drugiej w nocy nierzadko do 17-18. W pierwszym miesiącu nie dostał pieniędzy za nadgodziny ponieważ nie wpisał ich do jakiejś karty, o której nie miał pojęcia, i dzięki temu jego szef zaoszczędził 600-700 zł. Jak się upomniał o swoje – wyrzucili go, już tam nie pracuje...
70-80 proc. moich rówieśników wyjechało za granicę, bo nie widzą w tym kraju i mieście przyszłości. Ja od dziecka byłem wychowywany w duchu patriotycznym, kocham swój kraj, swoje miasto. Oddałbym wiele, żeby móc tu skromnie, ale godnie żyć. Chyba tak się jednak  nie da. Naszym miastem rządzą twardogłowi urzędnicy i cwani prywatni przedsiębiorcy, którzy z uśmiechem na twarzy paradują w drogich garniturach na licznych imprezach miejskich. Na czym się dorobili? Na ludzkim nieszczęściu. Gdy czytam, że burmistrz chce wybudować galerię chleba, to krew się we mnie gotuje, bo nie mam na leki, które pozwalają mi w miarę normalnie funkcjonować, a realizacja tego kosztownego projektu to kolejna samolubna decyzja Urzędu Miasta. Czy nie można by utworzyć za to nowych miejsc pracy? Czy ja jestem już niepotrzebny?
Bliski załamania
Wasz Czytelnik

Komentarze  

 
0 #2 awe505 2012-02-22 14:59
chłopie nie martw sie ,nie jstes sam , takich jest wielu to jak kiedyś mówił jeden z naszych przypadkowych Lekarzy tylko Jaworynek
Cytować
 
 
+2 #1 również bezrobotna 2012-02-17 14:17
Niestety nie jesteś sam :( Takich jak ty jest wielu... Niewielu jednak udaje się wytrwać w abstynencji. Trzymam kciuki, żeby los się do Ciebie uśmiechną.
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod ochronny
Odśwież

Sesja nadzwyczajna - powiat, 14.03.2012


time2online Joomla Extensions: Simple Video Flash Player Module

Wydanie 20. już w sprzedaży

20

Reklama

personal

miejsce2

wesele

slowik290

damianowo290

Pogoda i prognoza na kilka dni - Jawor

An error occured during parsing XML data. Please try again.

Znajome linki

tmj2

ksiestwo

olimpia1b