O oświetleniu naszego Rynku pisaliśmy już wielokrotnie, w dobrej i tej nie najlepszej perspektywie. W sobotę 14 kwietnia br. na parkingu w podwórku Rynek 25-29 było ciemno jak każdego wieczoru, nie widać nic, poza sylwetkami stojących tam samochodów. Kiedyś na wjeździe w podwórko stała uliczna lampa, lecz jakiś czas temu została zdemontowana. O tym podwórku już też kiedyś pisaliśmy, szczególnie o ławkach pod dębem, na których często przesiadują amatorzy mocniejszych trunków. Już wówczas próbowaliśmy zwrócić uwagę jaworskich policjantów na to, nie do końca bezpieczne, miejsce. Niestety, w odczuciu mieszkańców patroli w Jaworze jest mało, o czym przekonali się właściciele samochodów zaparkowanych pod swoim domem w minioną sobotę.
W artykule „Nie nasz dworzec?” z NGJ nr 11 z 14 marca br. obiecałam Czytelnikom dowiedzieć się, jak wygląda sprawa odpowiedzialności za czystość i bezpieczeństwo na jaworskim dworcu, a konkretnie na peronach i w tunelu łączącym oba perony. Przez prawie miesiąc oczekiwałam odpowiedzi od Polskich Linii Kolejowych na pytania:1. Kto odpowiada za stan techniczny i bezpieczeństwo ww? 2. Kto jest odpowiedzialny za stan czystości tunelu, peronuitd? 3. Czy jest planowane doprowadzenie peronów i przejścia podziemnego do stanu, za który mieszkańcy Jawora nie będą musieli wstydzić się przed pasażerami z innych miast? 4. Czy władze Jawora występowały do PLK z inicjatywą doprowadzenia do stanu używalności peronów i przejścia? A jeśli tak to kiedy?
Pod takim właśnie hasłem już wkrótce będzie funkcjonowało porozumienie 10 radnych powiatowych (Platforma Obywatelska – Mariusz Barański, Arkadiusz Spilarewicz, Grzegorz Urbanowski; Prawo i Sprawiedliwość – Stanisław Witek, Sylwester Rudziec; Sojusz Lewicy Demokratycznej- Marek Zieliński, Jan Mieszała; OPOKA – Jerzy Radzio, Wiesława Łęgorz, Bogumiła Redecka- Bych), które już niebawem ogłosi program swojego działania na 2012 rok.
Bolków * Remont nawierzchni ulicy Szpitalnej „zniósł” z miejskiego krajobrazu jedną charakterystyczną dla okolicy budowlę. Naprzeciw parkingu obok domu kultury stała studnia. Stara, zabytkowa, z pompą i nieczynna od kilku lat dla mieszkańców. Może nawet nieco przeszkadzała przy chodzeniu chodnikiem.