poniedziałek, 30 stycznia 2012 22:20
Wpisany przez redakcja
- Czuję niesmak. Ktoś na naszej ziemi zarabia kokosy, a właścicielom płaci grosze – podsumowuje Józef Tomala z Lipnik. Na jego polu stoją dwa gigantyczne wiatraki. Kilka dni temu przy drogach dojazdowych do wiatraków w Lipnikach stanęły nowe znaki informacyjne: Uwaga na spadający lód. W okresie zimowej pogody wstęp na farmę wiatrową wzbroniony!